Aktualności
Wswoim  inauguracyjnym spotkaniu Wólczanka Wólka Pełkińska zwycięża 1:2 z Hutnikiem Kraków

2019-08-11

Wswoim inauguracyjnym spotkaniu Wólczanka Wólka Pełkińska zwycięża 1:2 z Hutnikiem Kraków

  Wólczanka Wólka Pełkińska wygrała w meczu wyjazdowym z drużyną Hutnika Kraków 1:2.  Wynik ten jest niespodzianką, Wólczanie dwukrotnie pokonali bramkarza gospodarzy, tracąc jedną bramkę.  

Krakowianie na początku przejęli inicjatywę, ale rywale nie pozwalali im dominować. Mimo wszystko, już w 5 min Oskar Kubik miał okazję do wykazania się - broniąc bardzo dobry strzał w "okienko" Patryka Kołodzieja z rzutu wolnego. Cztery minuty potem, soczyście, lecz nieco nad poprzeczką, uderzył z 25 m Gamrot.

Wólczanka kontrowała, i udawało jej się znajdować luki w hutniczej obronie. W 20 min w pole karne gospodarzy wjechali Wiktor Kłos i Piotr Łazarz. Ten drugi strzelił wtedy jeszcze po ziemi w Mateusza Zająca, ale za moment wynik uległ radykalnej zmianie...

W 23 min nastąpił atak błyskawiczny gości - w postaci podania przez pół boiska do Dawida Olejarki. Ten, będąc na linii pola karnego, zauważył, że Zając wyszedł przed bramkę i nad nim posłał piłkę do siatki.

To było zaskoczenie, szok nastąpił po minucie. Bo hutnicy nie potrafili przerwać kolejnej akcji Wólczanki, i w jej finale, po centrze Mateusza Kocura, Wołodymyr Chorolskij zagłówkował na 0:2!

Co dalej? Wólczanka miała jeszcze jedną okazję, już zmarnowaną. Hutnik w 30 min mógł złapać kontakt, gdy Krzysztof Świątek strzelał z bliska, ale górą był Kubik. A jeszcze lepszą okazję "Święty" zmarnował w 45 min, po tym, jak sfaulowany w polu karnym został Dawid Linca. Kapitan Hutnika z rzutu karnego wycelował w dolny róg bramki, lecz kapitalną interwencją popisał się golkiper Wólczanki!

Druga połowa zaczęła się akcją Świątek (podanie) - Kamil Sobala (strzał). A w 53 min, po rzucie rożnym, Garzeł główkował w słupek..

Huraganowych ataków jednak nie było, goście nie pozwolili na to. Ponownie w opałach znaleźli się dopiero w 69 min, kiedy do swojej pierwszej szansy w tym spotkaniu doszedł Ogar. Z półobrotu uderzył nad bramką. A dosłownie dwie minuty potem miał kolejną okazję - tym razem nieskutecznie zagłówkował po dośrodkowaniu Tomasza Jaklika.

Także Ogar był bliski powodzenia w 81 min, ale wtedy po jego "główce" piłce na linii bramkowej zastąpił drogę do siatki stoper Wólczanki, Krystian Wrona. Goście odpowiedzieli kontrą, w której hutników dobić mógł Kamil Matofij, lecz spudłował.

Aż w końcu sprawy we własne rękę postanowił wziąć Gamrot. Uderzył z ok. 30 m i zrobiło się 1:2!

Poziom emocji natychmiast się podniósł, krakowianie walczyli o wyrównanie. W 87 min Świątek w polu karnym chciał chyba trafić w "okienko", ale Łazarz trącił ją głową i nie doleciała do celu. 

Potem były nerwy, nawet przepychanki między piłkarzami, zwycięstwo i 3 pkt przywiezione z trudnego terenu stały się faktem.

Hutnik Kraków - Wólczanka Wólka Pełkińska 1:2 (0:2)
Bramki: 0:1 Olejarka 23, 0:2 Chorolskij 24, 1:2 Gamrot 82.
 

Hutnik: Zając - Pyciak (46 Jaklik), Leśniak (87 Janecki), Garzeł, Tetych - Sobala (69 Matysek), Kołodziej (61 Reczulski), Gamrot, Świątek, Linca - Ogar.
 

Wólczanka: Kubik - Bury (90 Mazurek), Wrona, Basista, Łazarz - Kocur (77 Brzóska), Olejarka (86 Ochman), Podstolak, Kłos - Pietluch (71 Matofij), Chorolskij (60 Tabor).
 

Sędziował: Albert Bińkowski (Skarżysko-Kamienna). Żółte kartki:Kołodziej, Tetych, Gamrot, Garzeł, Świątek - Kłos, Bury, Matofij, Ochman. 

Widzów: 500

 


Nasi partnerzy